W centrum Łodzi pojawił się kolejny problem związany z miejską infrastrukturą. Ulica Legionów, która po dwóch latach prac miała stać się wizytówką odnowionego śródmieścia, ponownie wymaga interwencji. Wzdłuż torowiska zaczęły zapadać się całe rzędy kostki, tworząc wybrzuszenia, ubytki i uskoki. Mieszkańcy komentują sytuację z gorzką ironią, twierdząc, że w obecnym stanie trudno przewidzieć, kiedy pierwszy tramwaj może wypaść z torów — i że nie byłoby to wielkim zaskoczeniem.
Spis treści
Kostka, która miała zdobić, dziś budzi niepokój
Remont odcinka Legionów między placem Wolności a ulicą Zachodnią zakończył się zaledwie kilkanaście miesięcy temu. Ulica miała być przykładem harmonijnego połączenia historycznej formy z funkcjonalnością. Tymczasem kostka brukowa ułożona tuż przy torach zaczęła się rozsypywać. Brakuje pojedynczych elementów, część zapadła się poniżej poziomu szyn, inne natomiast wystają ponad torowisko, tworząc niebezpieczne koleiny.
Najbardziej zniszczone są fragmenty znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie szyn tramwajowych. Wykruszenia i nierówności stwarzają duże ryzyko zarówno dla kierowców, jak i dla rowerzystów. To na tym odcinku najłatwiej o uszkodzenia opon lub utratę panowania nad jednośladem.
„Robione na odwal się” – mówią mieszkańcy
Na skalę problemu zwraca uwagę pan Dariusz, mieszkaniec kamienicy w pobliżu skrzyżowania Wschodniej i Pomorskiej. Z oburzeniem ocenia, że mimo dużej liczby inwestycji miejskich ich jakość pozostawia wiele do życzenia.
– Jestem zniesmaczony. Miasto robi dużo, to trzeba przyznać, ale robi to tak niechlujnie, że trudno to zrozumieć. Wszystko trwa w nieskończoność, a później po chwili zaczyna się rozsypywać. Wygląda to tak, jakby robiono to na odwal się – mówi mieszkaniec. Dodaje też, że sąsiedzi żartują już o zakładach dotyczących tego, kiedy pierwszy tramwaj może wypaść z torów.
Odpowiedź ZDiT lakoniczna, Urząd Miasta milczy
Dziennikarz „Dziennika Łódzkiego” zwrócił się do Zarządu Dróg i Transportu o wyjaśnienie, dlaczego świeżo wyremontowana ulica tak szybko zaczęła się degradować. Odpowiedź, którą udzielił Wiktor Stańczyk z ZDiT, nie rozwiała wątpliwości.
– Wykorzystanie kostki jako nawierzchni wynika z decyzji konserwatorskich. Modernizując łódzkie ulice, chcemy, aby były jak najbardziej funkcjonalne i odpowiadały potrzebom mieszkańców. Obecnie trwają analizy sytuacji, aby opracować plan naprawczy — przekazał przedstawiciel instytucji.
Póki co Urząd Miasta Łodzi nie przedstawił szczegółowych komentarzy ani harmonogramu ewentualnych prac naprawczych.
Kolejna inwestycja z problemami
Kłopoty z Legionów dołączają do rosnącej listy ulic, które wymagają poprawek krótko po zakończeniu modernizacji. Podobne usterki i osiadania nawierzchni pojawiały się wcześniej m.in. na:
- ul. Jaracza
- ul. Cmentarnej
- ul. Boya-Żeleńskiego
Dla mieszkańców oznacza to kolejny fragment centrum, po którym trzeba poruszać się ostrożniej, niż zakładali projektanci. Zamiast odetchnąć z ulgą po remoncie, łodzianie znowu czekają na kolejne prace naprawcze — i mają coraz mniej cierpliwości wobec miejskich inwestycji, które nie wytrzymują próby czasu.

Redaktor działu „Życie Miasta” w RadioLodzExtra.pl. Łodzianin z urodzenia i pasji. Zawodowo od lat śledzi puls miasta, opisując jego społeczną i kulturalną tkankę. Specjalizuje się w reportażu miejskim, tematach związanych z rozwojem urbanistycznym i gastronomią. Wierzy, że najlepsze historie kryją się tuż za rogiem – wystarczy tylko chcieć słuchać. Prywatnie miłośnik łódzkiego modernizmu.




