Uniewinnienie w sprawie próby podpalenia byłej partnerki w Łodzi

Artur B. uniewinniony z zarzutu usiłowania zabójstwa

W środę 19 listopada Sąd Okręgowy w Łodzi uniewinnił Artura B. z zarzutu usiłowania zabójstwa byłej partnerki, Hanny P. Prokuratura twierdziła, że mężczyzna oblał kobietę benzyną i próbował podpalić ją przy pomocy zapalniczki. Sąd nie znalazł jednak dowodów, które potwierdzałyby zamiar podpalenia.

Skazany za groźby karalne

Nie był to jedyny punkt aktu oskarżenia. Artur B. odpowiadał także za kierowanie gróźb karalnych wobec Hanny P. Za ten czyn sąd skazał go na 2 lata i 7 miesięcy pozbawienia wolności. Dodatkowo, przez trzy lata nie będzie mógł zbliżać się do kobiety na odległość mniejszą niż 100 metrów oraz musi wpłacić na jej rzecz 5 tys. zł tytułem nawiązki.

– Choć nie znaleziono dowodu bezpośrednio wskazującego na zamiar użycia zapalniczki, oblanie pokrzywdzonej benzyną należy uznać za groźbę, która była dla niej wielką traumą – podkreśliła sędzia Agnieszka Szeliga w uzasadnieniu wyroku.

Przerażające wydarzenia z października 2024 roku

Do zdarzenia doszło 18 października 2024 roku. Wzburzony Artur B. przyjechał do kamienicy, w której mieszkała Hanna P., niosąc plastikową butelkę z benzyną. Jak ustalono w śledztwie, mężczyzna wcześniej wysłał kobiecie SMS-a, informując o zamiarze użycia substancji. Oblał jej głowę i ramiona benzyną, a kobieta zeznała, że słyszała trzask zapalniczki, jakby ktoś próbował ją odpalić.

Artur B. tłumaczył jednak, że nie zamierzał podpalać Hanny P., a jego celem było jedynie przestraszenie kobiety. – Gdybym chciał zrobić krzywdę Hannie, rzuciłbym w nią papierosem, którego paliłem – zeznał przed sądem.

Zmiana środka zapobiegawczego

Po ogłoszeniu wyroku sąd przychylił się do wniosku obrońcy Artura B. i uchylił wobec niego areszt. Najsurowszy środek zapobiegawczy został zastąpiony dozorem policyjnym oraz zakazem kontaktowania się z pokrzywdzoną.

Czytaj  Para oszustów z fałszywymi sklepami internetowymi. Prokuratura w Łodzi kieruje akt oskarżenia

Ta sprawa, która toczyła się od 8 lipca br., wywołała duże zainteresowanie opinii publicznej, przede wszystkim ze względu na dramatyczny charakter wydarzeń i poczucie zagrożenia, jakiego doświadczyła Hanna P.