Wzmożone kontrole na torach. W Łodzi terytorialsi ruszyli do wspólnych patroli ze Strażą Ochrony Kolei

Po informacjach o aktach sabotażu na polskiej kolei — w tym o wysadzeniu fragmentów torów — w całym kraju podniesiono poziom gotowości służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo infrastruktury transportowej. Również w regionie łódzkim zdecydowano o wzmocnieniu ochrony linii kolejowych. Jak ustalił „Dziennik Łódzki”, lokalne oddziały Straży Ochrony Kolei otrzymały wsparcie od żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

Ogólnokrajowy rozkaz wsparcia SOK

Wojsk Obrony Terytorialnej poinformowały, że wszystkie brygady w kraju zostały skierowane do pomocy Straży Ochrony Kolei. Decyzja zapadła na szczeblu dowódczym. W praktyce oznacza to, że terytorialsi w całej Polsce — około 400 żołnierzy — patrolują tory, nasypy, wiadukty, przepusty oraz najważniejsze węzły komunikacyjne. Ich zadaniem jest wykrycie ewentualnych zagrożeń i zabezpieczenie obszarów szczególnie narażonych na działania dywersyjne.

Jak podkreślają służby, priorytetem pozostaje bezpieczeństwo mieszkańców oraz pełna ochrona kluczowej infrastruktury kolejowej.

– Straż Ochrony Kolei poprosiła WOT o wsparcie. Dowódca przekazał zadania do realizacji brygadom, które działają w swoich Stałych Rejonach Odpowiedzialności – wyjaśnił w rozmowie ze „Strefą Obrony” mjr Rafał Rylich, rzecznik prasowy Wojsk Obrony Terytorialnej.

Łódzka Brygada włącza się do działania

Rozkaz objął również 9. Łódzką Brygadę Obrony Terytorialnej. Jak ustalił „Dziennik Łódzki”, żołnierze z regionu zostali przydzieleni do wspólnych patroli ze Strażą Ochrony Kolei. Zadania realizowane są od wtorku, 18 listopada, od godziny 8:00 rano.

Podpułkownik Waldemar Kowalski, szef sztabu brygady, potwierdza, że do działań oddelegowano 10 terytorialsów. W rejonie województwa łódzkiego każdy patrol składa się z 2–4 żołnierzy WOT oraz funkcjonariuszy SOK. Do dyspozycji pozostają także dwa lub trzy wojskowe pojazdy.

Całodobowe patrole z użyciem specjalistycznego sprzętu

Patrole prowadzone są bez przerwy — przez całą dobę. Żołnierze pracują w 12-godzinnych zmianach i mają do dyspozycji m.in. broń, lornetki oraz gogle noktowizyjne, które umożliwiają im nocne obserwacje trudno dostępnych odcinków linii kolejowych.

Czytaj  Łódź ponownie kusi studentów mieszkaniami. Oferta atrakcyjna, ale skromna

Na ten moment ustalono, że działania będą kontynuowane co najmniej do końca tygodnia.

Szczegóły objęte tajemnicą

Operacją zarządza Straż Ochrony Kolei. Ze względów bezpieczeństwa nie ujawniono, które dokładnie odcinki infrastruktury kolejowej w regionie łódzkim są objęte szczególnym nadzorem. Wiadomo jednak, że patrole pojawiają się tam, gdzie ryzyko sabotażu oceniono jako najwyższe.

Wzmożone kontrole mają zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców oraz zapewnić stabilność jednego z najważniejszych elementów krajowego systemu transportowego.